O autorze
Atelier Amaro to miejsce, gdzie Natura spotyka się z Nauką… W marcu 2012roku atelier Amaro jako jedyna w historii Polski restauracja otrzymała prestiżowe wyróżnienie Wschodzącej Gwiazdki w czerwonym przewodniku Michelin. W tym roku jedynie 3 restauracje na świecie otrzymały podobne wyróżnienie. Atelier Amaro jako jedyna restauracja w Warszawie posiada rekomendację Slow Food Polska.

Wojciech Modest Amaro to najbardziej uznany na świecie polski kucharz. Przez wiele lat pracował i praktykował u boku znakomitych szefów kuchni, takich jak Ferran Adria (Elbulli) czy Rene Redzepi (Noma).

Laureat wielu międzynarodowych nagród. W 2008 roku Międzynarodowa Akademia Gastronomiczna przyznała mu prestiżową nagrodę Chef de l’Avenir za wybitny talent, a prezydent Akademii napisał:

„…dla Wojtka – przyszłego Ferrana Adrii kuchni polskiej – z wyrazami podziwu Rafael Anson”.

Autor bestsellerowej książki „Kuchnia polska XXI wieku”, za którą otrzymał Grand Prix Litterature de la Gastronomique w Paryżu. Książki, która zmieniła oblicze współczesnej kuchni polskiej oraz ukazała możliwości kreatywnego gotowania w odniesieniu do klasycznych i tradycyjnych potraw.

Rewolucję kulinarną w Polsce mamy już za sobą

Fot. Anna Bedyńska
W przeciwieństwie do tego, co mówi większość, uważam, że rewolucję kulinarną mamy za sobą, nie przed, ani nie w trakcie - dokonaliśmy zmiany w naszym myśleniu, w podejściu do produktów, do gotowania - teraz jest czas progresu, podnoszenia kwalifikacji, świadomości, czas edukowania młodego pokolenia i dbania o to, co już mamy. To żadna rewolucja - to oczywista norma. I kolejny rok poświęćmy na postęp w tej dziedzinie i przestańmy już mówić o rewolucji z pozycji dzikusa, którego wszystko szokuje i trzeba to zmieniać gwałtownymi działaniami.

2014. Cóż nam z Ciebie zostanie... Zacznę chyba jednak od końca. Końca roku, czyli wydarzenia bez precedensu, jakim było wejście na rynek i uroczysta gala Gault&Millau. Dlaczego to takie ważne? Otóż żyjemy w czasach, w których do pędzącego pociągu gastronomii zaczęli wskakiwać właściwie wszyscy. Nie twierdzę, że to złe - taki mamy klimat, jak mawia klasyk, ale w tym owczym pędzie zawsze pozostaje kwestia, kto to wszystko kontroluje, ocenia, mierzy i jaką miarą.



Umiemy sobie radzić w każdych okolicznościach to fakt, sprytnie odnajdujemy się w nowej rzeczywistości, tworzymy swoje zamienniki albo wręcz upiornie kopiujemy znane standardy. W gastronomii do dosyć proste, ponieważ w ustach można zamknąć smak, kęs, wrażenie i wypluć z siebie jedyną słuszną recenzję, a dowody zabrać w podróż do jelita grubego.

Co się dzieje, gdy dowodami zajmują się fachowcy? Co, gdy standardów nie ma kilku, o czym często pisałem przytaczając sławetną "najwyższą półkę", a nieprzekupny, bo przecież anonimowy inspektor, będąc wprawiony, wypełnia punkt po punkcie ankietę, która weryfikuje nasze umiejętności.

Polska ma szczęście nieprzeciętne - przewodnik oceniający cały kraj i to w jakości Gault&Millau, to skok milowy na drodze do świetlanej przyszłości naszej gastronomii. Wyobrażamy sobie, że dedykowane danemu krajowi przewodniki mają tylko największe potęgi gastronomiczne świata, a Skandynawia czekała na swój 11 lat mimo takich establishmentów, jak Noma/ Geranium /Maemo. Ja, w przeciwieństwie do tego, co mówi większość uważam, że rewolucje kulinarną mamy za sobą, nie przed ani nie w trakcie - dokonaliśmy zmiany w naszym myśleniu, w podejściu do produktów, do gotowania - teraz jest czas progresu, podnoszenia kwalifikacji, świadomości, czas edukowania młodego pokolenia i dbania o to, co już mamy. To żadna rewolucja - to oczywista norma.

I kolejny rok poświęćmy na postęp w tej dziedzinie i przestańmy już mówić o rewolucji z pozycji dzikusa, którego wszystko szokuje i trzeba to zmieniać gwałtownymi działaniami.
Trwa ładowanie komentarzy...